Więcej żywności ekologicznej w Europie Centralnej

2008-06-06

Europa Centralna doświadcza znacznej ekspansji w sektorze produkcji organicznej z wiodącą pozycją Polski i Czech. Węgry pozostają w tyle, być może ze względu na niedobór funduszy narodowych i unijnych.

W Polsce liczba gospodarstw ekologicznych wzrosła o 2000 w samym tylko 2006 roku osiągając liczbę 9200, podczas gdy liczba przetwórni ekologicznych podwoiła się do 156.

W Czechach liczba gospodarstw ekologicznych w 2007 wynosiła 1318 i w porównaniu z rokiem poprzednim zwiększyła się o 355 gospodarstw. Rząd czeski rozpoczął trzyletnią kampanię promującą żywność organiczną  finansowaną częściowo ze środków Komisji Europejskiej. Wśród czeskich konsumentów, podobnie jak w Wielkiej Brytanii i Niemczech zanotowano wzrost popytu na produkty ekologiczne o około 20% w dwóch ostatnich latach, a w samym tylko 2007 roku konsumpcja produktów organicznych wzrosła w Czechach o około 70%.

Na Węgrzech i Słowacji około 90% całej produkcji ekologicznej sprzedaje się poza tymi krajami, głównie do Austrii, Niemiec, Włoch i Holandii. Powodem jest niewielkie zainteresowanie rodzimych konsumentów; około 11% Węgrów kupuje produkty od czasu do czasu, a tylko 5% robi to regularnie.

Pewnym zaskoczeniem może być fakt, że Węgry ze swoim potencjałem rolniczym i sprzyjającym klimatem nie są w czołówce krajów produkujących żywność organiczną w Europie Centralnej. Jednym z powodów takiej sytuacji może być decyzja rządu z 2004 roku o zaprzestaniu subsydiowania rolnictwa organicznego.

Węgierskie rolnictwo ekologiczne prosperowało świetnie w latach 1999-2004 w czasie trwania programu wsparcia dla rolników eko- logicznych, ale liczba gospodarstw organicznych spadła z 1600 w 2004 do 1350 w 2007 roku, po tym jak skończyło się dofinansowanie.

Mając nadzieje na odwrócenie tego trendu, Węgierski Minister Rolnictwa Jozsef Graf zapowiedział nowy program wsparcia dla rolników organi- cznych w ramach nowego węgierskiego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Przykład Europy Środkowej i Wschodniej pokazuje, że dofinansowanie z funduszy Wspólnej Polityki Rolnej i innych programów jest potrzebne. Przez wieki, rolnicy w tym regionie de facto prowadzili uprawy ekologiczne, gdyż nie było ich stać na syntetyczne nawozy i pestycydy.

Jednak podjęcie kroków dla certyfikacji produktów i gospodarstw jako “organiczne” jest kosztownym procesem (...)

Konsumenci mogą pokazać swoją solidarność z tradycyjnymi gospodarstwami, kupując od nich żywność, nawet jeśli takie produkty nie posiadają “ekologicznej” etykietki.

Źródło: www.foodandwaterwatch.org