O uprawach GMO na Jasnej Górze

2009-09-13

Podczas Krajowych Dożynek na Jasnej Górze, w pierwszą niedzielę września 2009 odbyło się spotkanie modlitewne połączone z konferencją pt. "Etyka w rolnictwie".  Myśl przewodnia tego spotkania to pytanie, jaka przyszłość czeka polskich rolników w czasach kiedy wielkie koncerny agrochemiczne wkraczają na nasz rynek z agresywną reklamą genetycznie modyfikowanych ziaren (GMO)?

Słowo wstępne wygłosił Ojciec Marian Lubelski z Klasztoru na Jasnej Górze. Następnie dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny, specjalista epidemiolog, wygłosił wykład zatytułowany: „Organizmy genetycznie modyfikowane (GMO) zagrażają zdrowiu i życiu". 
Niezależny ekspert Koalicji Polska Wolna od GMO dr Paweł Połanecki zreferował problem pojawiających się w Polsce nielegalnych upraw modyfikowanej genetycznie kukurydzy MON810 firmy Monsanto.
Zagrożenie dla niezależności rolników, jakie niesie ze sobą opanowanie rynku nasion przez koncerny GMO omawiali kolejno Sir Julian Rose i Jadwiga Łopata, z Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi, prof. Stanisław Więckowski i rolniczka Edyta Jaroszewska-Nowak.

Na zakończenie, w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boskiej odbyła się msza święta w intencji Polski wolnej od GMO i ochrony rodzinnych, tradycyjnych polskich gospodarstw rolnych. Proszono też Matkę Boską o wstawiennictwo we wszystkich działaniach podejmowanych w trosce o człowieka i przyrodę. Razem ze zgromadzonymi modlił się w tych intencjach J. E. Ks. Bp Jan Styrna, Krajowy Duszpasterz Rolników. "Przetwórstwo w Polsce jest w ogromnej mierze w rękach kapitału zagranicznego. Wielkie firmy dyktują warunki. Nasz zwykły rolnik nie liczy się jako partner i dostawca. Zawsze można przecież sięgać do Chin czy krajów Europy, gdzie rolnictwo jest znacznie wyżej dotowane" - powiedział bp Styrna, zauważając, że w tym roku ceny zbóż w Polsce są prawie o połowę niższe niż w poprzednich latach, a żywność w sklepach drożeje.

 Co warto wiedzieć o GMO?

  • Genetycznie modyfikowane odmiany roślin uprawnych są reklamowane jako bardziej wydajne, odporne na szkodniki, pozwalające zredukować środki ochrony roślin, a nawet jako ratunek dla cierpiących głód krajów trzeciego świata. Jak każda reklama, reklama odmian GMO jest daleka od rzeczywistości.

  • Niezależni naukowcy wciąż mają wątpliwości dotyczące wpływu żywności GMO na nasze zdrowie i wpływu tych upraw na środowisko naturalne. Jedynie producenci odmian GMO i lobbyści przemysłu biotechnologicznego nie mają żadnych wątpliwości i agresywnie przekonują o zaletach tych upraw. Niestety, w gronie entuzjastów jest wielu utytułowanych polskich badaczy, którzy zapominając o naukowej rzetelności swoim autorytetem wspierają ekspansję koncernów agrochemicznych (np. Monsanto).

  • Nie zważając na rzekome zalety, coraz więcej krajów UE wprowadza zakaz upraw GMO. Zakaz upraw kukurydzy MON810 wprowadziły w tym roku Niemcy, Austria, Węgry, Grecja, Luksemburg i Francja. Nikt nie zarzuci chyba, że te kraje są wrogami postępu!  Przeciwnie, rządy tych krajów kierują się tzw. zasadą przezorności (czyli: lepiej na zimne dmuchać...). Tymczasem polski rząd czeka nie wiadomo na co, a uprawy GMO wkraczają na nasze pola tylnymi drzwiami.

  • Uprawy GMO są zagrożeniem dla niezależności tradycyjnych rolników: obiecywane zyski są złudne, uprawy są nieopłacalne w przypadku małych gospodarstw, umowy licencyjne z koncernami - niekorzystne dla rolników. Tradycyjne uprawy często ulegają zanieczyszczeniu roślinami GMO z sąsiednich pól - kontrolerzy Monsanto żądają wówczas wysokich odszkodowań pieniężnych za... „nielegalną uprawę". Tego wszystkiego doświadczyli rolnicy w krajach, gdzie uprawy GMO są powszechne od jakiegoś czasu (Kanada, USA, Indie, Argentyna) i tam sprzeciw rolników jest coraz większy.

  • Kurczą się rynki zbytu na produkty GMO, gdyż konsumenci nie chcą jeść modyfikowanej genetycznie żywności. Producenci ziarna GMO mają więc problemy ze zbytem. Tymczasem siłą polskiej ekonomii jest produkcja naturalnej żywności, na którą zawsze jest popyt. Dlatego powinniśmy bronić naszych pól przed GMO, bo inaczej my także stracimy rynki zbytu.

Chcesz dowiedzieć się więcej o GMO? Chcesz zorganizować spotkanie informacyjne i projekcję filmu „Nasiona prawdy"? Zadzwoń 607 295 055 (Anna Szmelcer, Gliwice) lub skontaktuj się z biurem w Stryszowie (Koalicja Polska Wolna od GMO, tel./fax: 033 879 71 14, biuro@icppc.pl)

Tekst: Katarzyna Lisowska, biolog, doktor habilitowany ze specjalnością biologia medyczna, pracowniczka działu badawczego Centrum Onkologii w Gliwicach,  radna Rady Osiedlowej Śródmieście w Gliwicach.

Licencja CC-BY