Chata Zielichy, czyli świętokrzyskie ustronie „wiedźmy”

Hanna Świątkowska

Góry Świętokrzyskie i ich najbliższe okolice to taki dziwny zakątek kraju. Położony niemal w centrum, obowiązkowy „przystanek” dla wielu wycieczek – w gruncie rzeczy pozostaje prawie nieznany.

Święty Krzyż ze swym tysiącletnim sanktuarium, Święta Katarzyna, Łysica - owszem, te miejsca są rozpoznawalne. I w gruncie rzeczy niewiele więcej!
A jest to ziemia przebogata. Nie tylko dla historyków, także dla geologów, biologów, etnografów i archeologów stanowi niewyczerpane źródło wiedzy wciąż jeszcze nie odkrytej, czekającej na swoją kolej. Unikalny kształt geologiczny sprawił, że od prawieków ludzie znajdowali tutaj surowce, bogactwo przyrody i schronienie. Jest to także ziemia tajemnicza, obfitująca w prastare ludzkie siedziby, ale także odwieczne i współczesne miejsca kultu. Ziemia tradycją przypisywana czarownicom, bogata w tradycje, głęboko zakorzeniona w historii.
Zarazem stanowi jeden z najmniej zanieczyszczonych współcześnie terenów w Polsce, dzięki czemu doskonale nadaje się na siedzibę zielarzy. Toteż nic dziwnego, że właśnie tutaj, w pobliżu kultowego miejsca słowiańskiej bogini Makosz, w zasięgu potężnego ośrodka kultowego, jakim od niepamiętnych czasów jest Łysiec (obecnie Święty Krzyż), powstała „Chata Zielichy" - wiedźmy.czarny kot

A cóż to takiego, można zapytać? Domek z piernika? Chatka na kurzej łapce? Pełna latających mioteł, kociołków i łopat sadyba, z czarnym kotem, oswojoną sową i zaprzyjaźnionym nietoperzem? Aż bierze chętka, aby z pobłażliwym uśmiechem rozpocząć: „Za górami, za lasami, w kraju mlekiem i miodem płynącym..."

Tymczasem Chata Zielichy - Wiedźmy, to miejsce rzeczywiście istniejące. W pełni realne! Dostępne każdemu, kto zechce je odwiedzić. Powstało dzięki pasji i determinacji, aby służyć wszystkim szukającym czegoś więcej niż „pogoni za czasem", tak powszechnej w dzisiejszym świecie!
Nie tylko sama Chata przyciąga chętnych, ale także gospodarząca tam, całkowicie nie z bajki i zupełnie współczesna wiedźma - zielarka. Oraz wiedza, jaką dzieli się z każdym, kto owej wiedzy szuka... O świecie Natury, magii i tajemnic, które znajdują się za waszymi oknami.  A także w was samych...
Świat roślin, stale nas otaczający, jest tak oczywisty, że przestajemy go dostrzegać. Szczególnie w miastach, w codziennym pośpiechu. Trawniki, ogrody, drzewa wzdłuż drogi do pracy lub szkoły - cóż w nich tajemniczego? A z drugiej strony co nas z nimi łączy? A stragany, pełne owoców lub warzyw - czym są, poza miejscem zakupów na kolejny obiad? Kwiaciarnie lub sklepy ogrodnicze, ustawione w mieszkaniach doniczki - jakąż zagadkę mogą ukrywać? Istnieją także nadal, mimo cywilizacyjnych zmian, lasy, łąki, ugory, pola, a także sady i ogrody. Zdawałoby się - bliskie, znane, swojskie. Tajemnicze, o tyle tylko, o ile przyroda sama swych tajemnic broni... Ale także o ile zapominamy lub lekceważymy wiedzę naszych przodków, przywaloną stertami śmieci, reklam, ignorancji.

Zielicha we własnej osobieW progi tego właśnie świata Zielicha zaprasza wszystkich, których zmęczył pośpiech, ogłuszył zgiełk, przejadły się plastikowe smakołyki. Zaprasza, prosząc jednocześnie o szacunek. Pokorę. Wrażliwość. To, znacznie bardziej niż niedostępne instytuty badawcze - jest Sanktuarium!
Twórczyni i gospodyni „Chaty", Hanna Świątkowska - Zielicha, od wielu lat zajmuje się zielarstwem, jego aspektami zdrowotnymi, ale nie tylko. Jest także terapeutką w szerszym niż ziołolecznictwo zakresie, co daje możliwość traktowania Natury jako harmonijnej całości. A także nowe perspektywy korzystania z ziół.

Prowadzi warsztaty, spotkania i zajęcia dla grup i osób indywidualnych w bardzo różnym wieku. Jej praca z roślinami zielarskimi jest pracą praktyczną. Sama gromadzi i konserwuje surowce, głównie rośliny dziko rosnące. Ta wiedza, licząca sobie całe tysiąclecia, mimo że przez wiele lat lekceważona a wręcz deprecjonowana - przetrwała! Co dowodzi jej ogromnej wartości.
warsztaty zielarskie

Wiadomości na temat tego gdzie, kiedy i czego szukać, jak wykorzystać z najlepszym dla siebie skutkiem są tym, co stara się przekazywać jak najszerszemu gremium. Nie ma tu i nie są potrzebne zazwyczaj żadne uprawy, plantacje ani rośliny skupowane. Uczestnicy zbierają samodzielnie to, co rośnie dziko albo w ogrodach i sadach, ucząc się natychmiastowego zastosowania lub przygotowania różnorodnych potraw, przetworów (kulinarnych, kosmetycznych itp.), które w takiej formie zachowują wartość profilaktyczną lub leczniczą... Ważne jest i to, że podobne umiejętności zazwyczaj nie wymagają poszukiwań rzadkich ani chronionych gatunków, bazując na roślinach powszechnie dostępnych.
chatka i stodołaNiemniej ważną częścią takich spotkań jest bliskość Natury, jej cicha, nieustanna obecność. Dzięki niej każdy, kto odwiedza Chatę, ma okazję przypomnieć sobie lub wzmocnić własny z Nią związek. W jakim stopniu, to akurat bardzo indywidualna sprawa. Ale dotyczy nas wszystkich, bo czy tego chcemy czy nie - częścią Natury jesteśmy!

Do takiej pracy powstała „Chata Wiedźmy" w niewielkiej wsi Makoszyn, w górach Świętokrzyskich. Położona na pograniczu różnych środowisk, w otoczeniu łąk i pół, w pobliżu lasu, na obrzeżach wsi z jej ogrodami i sadami - stanowi doskonałe miejsce spotkań z Naturą. Ale również sztuką, historią i codziennością... Wiedza zielarska, sięgająca korzeniami prawieków, zachęca do poznawania historii i codzienności bardzo odległej w czasie, a jednak bliskiej. Odległa i nieco bliższa historia stanowi korzenie kulturowe, społeczne i emocjonalne każdego narodu. Podobnie jak warto poczuć się częścią Natury, cenne jest odnajdywanie wiedzy o przeszłości własnej kultury. W Chacie takie spotkania są możliwe...

Można tu przyjechać na kilka godzin, można pozostać dłużej, można wracać po kolejne doświadczenia i umiejętności. Warsztaty odbywające się w „Chacie" to zawsze okazja do spotkań ze sobą, Naturą, ludźmi... Jest to także po trosze wyzwanie!

chatka i wiata„Chata Zielichy" nie jest miejscem luksusowego wypoczynku. Ta żywcem niemal wyjęta z XIX w enklawa, oferuje przede wszystkim możliwość kontaktu z Naturą. I wiedzę - zarówno o roślinach wszechobecnych wokoło jak i o historii, tradycji i pochodzeniu „ludzi wiedzących". Wiedzę starszą nawet niż dąb - strażnik, rosnący u bram. Taką, o której opowieść faktycznie można z powodzeniem zaczynać słowami „dawno, dawno temu..."
„Snuj się baśni, śnij legendo..."

JAK TAM TRAFIĆ?

Adres: Makoszyn 19, gmina Bieliny, woj. świętokrzyskie
WWW Zielichy
telefon: 888695664