Goście w Galerii

Halina i Maciej Mackiewiczowie

Do Galerii Wiejskiej w Przełomce przychodzi się bez zaproszenia. Kiedy pojawia się na podwórku niezapowiedziany samochód, albo grupka rowerzystów, czy pieszy wędrowiec, wychodzimy i witamy. Pytamy skąd są i co ich interesuje.

Zaczynamy oprowadzanie od "ruskiej bani z możliwością kąpieli w stawie", pokazujemy miejsce, gdzie odbywają się ogniska i ustawiane są namioty. Przechodzimy do domku ze słomy, gałęzi, gliny i kamieni, któremu nadaliśmy imię Kubusia Puchatka, a Paulina Wojciechowska - jego twórczyni - nazwała go Domem Ziemi.

Informujemy, że turysta może w nim zamieszkać "ciepło w zimie, a chłodno w lecie", pokazujemy miejsce do spania, kuchnio-salon z "masiną", czyli płytą kuchenną z artystycznie rzeźbionym kominem i murkiem, na którym można się wygrzewać siedząc lub leżąc, łazienkę z ciepłą wodą do kąpieli, wreszcie "okienko prawdy", przy którym niejeden turysta zamyślił się nad swoimi grzechami, ale niepotrzebnie - bo służy to okienko do pokazywania konstrukcji domku!

Przechodząc do Galerii w "świeronku", zatrzymujemy się przy piecu do pieczenia chleba, zwracamy uwagę na powiewające pod daszkiem wkoło pieca kolorowe chorągiewki zamalowane kwiatkami, zwierzątkami, dziećmi i dorosłymi, a przede wszystkim czerwonymi serduszkami i słowem: LOVE, dzieło małych dzieci ze szkoły Montessori z wyspy Bainbridge koło Seattle i wreszcie wchodzimy do świeronka.

Są tam dwa pokoje gościnne, piwnica zwana Grotą Gacka, ale najważniejsza jest sala Galerii. Widzimy tu różne sprzęty starego gospodarstwa wiejskiego, podarowane nam przez sąsiadów bliskich i dalszych, jak tylko sprowadziliśmy się do Przełomki. Opowiadamy o życiu i pracy na wsi suwalskiej przed pięćdziesięciu laty i dawniej, o tym "jak to ze lnem było" bo są tu narzędzia do obróbki lnu "od nasionka do białej koszuli".

Dzieci szkolne i przedszkolne odgrywają tu scenki z dawnego życia wiejskiego poznając pracowitość, zaradność i inteligencję gospodarzy, którzy potrafili każdy problem pomysłowo rozwiązać przy pomocy własnych rąk i dostępnych, naturalnych materiałów!

Na ścianach jest miejsce na wystawy - aktualnie są tu zdjęcia z wędrówek po Suwalszczyźnie. Wreszcie przechodzimy do głównej sali Galerii, w chacie, w której mieszkamy. Cała nasza Galeria jest Galerią Spotkań! Ale ta główna sala w sposób szczególny służy Spotkaniom!!! Tu znajdują się liczne fotografie z wydarzeń w Galerii, Księga Gości z wpisami, które zawierają opinie, propozycje, oczekiwania, marzenia i życzenia kilku tysięcy osób, które nas odwiedziły w ciągu siedmiu lat.

Tu odbywają się występy artystów i amatorów, śpiewy, tańce i biesiady i kameralne pogaduszki przy ziołowej herbacie, najczęściej TY i JA !

Na ścianach wystawa collage'y, przy stole dzieci malują Kartki Przyjaźni, które są potem wymieniane z dziećmi z innych krajów, w kominku trzaskają płonące polana - Żywy Ogień! A Halinka - dyrektorka tej Galerii - opowiada bajki i legendy, jak kto chce słuchać, a jak kto chce to sam też może opowiadać!

Przychodzą tu ludzie z obcych krajów i sąsiedzi, artyści, wycieczki szkolne i przedszkolne, rowerzyści i piesi. Spotykają się tu sami ze sobą - bo cisza tu bywa taka, że można usłyszeć własny oddech i bicie własnego serca, nieraz zupełnie nieoczekiwanie spotykają się z innymi - obcymi! Spotykają się z tradycją i legendą suwalską, spotykają się z nami, a my cieszymy się ze spotkań z nimi!!!

Kiedyś wpisali do księgi: "jesteśmy Suwalczanami i znamy każdy zakątek Suwalszczyzny, ale tu jest Jej jakby więcej..." Pozdrawiamy i zapraszamy do naszej Galerii Spotkań: http://galwiej.fm.interia.pl