Rodzime rasy zwierząt

Gosia Kowalska

Różnorodność ras zwierząt w rolnictwie zmniejsza się w zastraszającym tempie. Jeszcze nie tak dawno istniało na Ziemi ponad 6 tysięcy ras zwierząt gospodarskich dostosowanych do zróżnicowanych warunków środowiskowych.

Wg danych FAO (Organizacja do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa) połowa ras występujących w Europie jeszcze na początku XX wieku wymarła, a obecnie ok. 30% zagrożonych jest wyginięciem.
Rasy rodzime są wypierane przez nowoczesne odmiany, które są bardziej wydajne: dają więcej mleka, jaj, mają większy przyrost masy ciała. Takich wysoko wyspecjalizowanych, w jednym kierunku użyteczności ras jest niewielka garstka w porównaniu z bogactwem i różnorodnością ras lokalnych. Osiągając rekordowe, nienaturalne wyniki - dobrze wpisują się we wszechobecną gigantomanię i potrzebę szybkiego zysku po jak najniższych kosztach. Rasy rodzime nie nadają się do hodowli wielkoprzemysłowych, do przebywania bez ruchu w ciągłym zamknięciu - dlatego ich hodowla przestała być opłacalna, w momencie gdy rolnicy zaczęli produkować na większą skalę niż zaspokajanie potrzeb własnej rodziny.

Czworonożne maszyny

W wyniku sztucznej selekcji mającej na celu osiągnięcie maksymalnej wydajności człowiek zamienił krowę na monstrualne wymię, a kury na nieruchomą maszynę produkującą jajka. Obecnie krowy dostarczają rocznie ponad 6000 l mleka - czyli dwa razy więcej niż 40 lat temu. Unieruchomione w klatkach kury znoszą prawie codziennie jajko. Brojlery, czyli kurczaki hodowane na mięso od pokoleń są genetycznie selekcjonowane w kierunku jak najszybszego przyrostu masy. Od momentu wyklucia się do trafienia na stół konsumentów mija zwykle 6 tygodni. Jeszcze 30 lat temu okres ten był dwukrotnie dłuższy. W naturalnych warunkach kurczak musi rosnąć 5 miesięcy, aby osiągnąć dojrzałość.

Chów odbywa się w dużych pomieszczeniach, bez dostępu światła słonecznego i możliwości ruchu oraz grzebania w poszukiwaniu pokarmu. W takich fabrykach stłoczonych są tysiące ptaków, które z powodu stresu dziobią się, wyrywają sobie pióra, mają problemy z chodzeniem, układem krążenia, a odchody pokrywające podłogę powodują liczne poparzenia (amoniak).Typowy ptak ma do dyspozycji przestrzeń nie większą niż kartka formatu A-4. Dzięki temu, że ptaki żyją w stale oświetlonych pomieszczeniach, zjadają więcej nienaturalnego, bogatego w proteiny pożywienia, a co za tym idzie w szybkim tempie przybierają na wadze. Karma zawiera poza tym spore ilości antybiotyków i medykamentów, zabezpieczających przed wybuchem epidemii. Aby uchronić przed wzajemnym dziobaniem spowodowanym stresem - hodowcy odcinają ptakom końcówki dziobów. Nie lepiej mają się świnie hodowane w wielkich fermach. Już półroczne prosięta, mimo że jeszcze nie straciły zębów mlecznych, a ich szkielet jest w fazie wzrostu osiągają wagę 100 kg, czyli wagę dorosłego zwierzęcia. Dzięki skróceniu okresu życia, a co za tym idzie także karmienia do niezbędnego minimum, produkcja jest bardzo tania.

Jednak mądrości natury nie przechytrzą nawet najbardziej wierzący w potęgę ludzkiego umysłu naukowcy. Okazuje się, że wraz ze wzrostem wydajności zwierząt wzrasta zapadalność na choroby. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Bonn wykazały, że w ciągu ostatnich 30 lat wydajność mleczna krów zwiększyła się o 30%, ale jednocześnie ich zachorowalność wzrosła o 600%. Przyczynami chorób jest stosowanie wysokobiałkowych pasz, hormonów, antybiotyków, stymulatorów wzrostu.

Dzisiaj krowa, efekt intensywnej selekcji w kierunku jednostronnej użytkowości, daje opłacalne dla hodowcy ilości mleka tylko przez 2 - 3 lata. Po tym czasie jej organizm jest całkowicie wyeksploatowany.

A jednak rasy rodzime...

Alternatywą do tego stanu rzeczy są rasy rodzime hodowane na małą skalę w gospodarstwach tradycyjnych lub ekologicznych. Rasy te z reguły są mniej wydajne, a raczej, jeśli odrzucić wynaturzoną skalę do jakiej przyczynił się człowiek, są wydajne w sposób optymalny, stworzony przez naturę w ciągu dziesiątek lat. Mają również niższe wymagania pokarmowe i znakomicie wykorzystują pasze, głównie gospodarskie. Są bardzo odporne na choroby i stres, doskonale przystosowane do warunków środowiskowych np. ubogich pastwisk lub gruntów podmokłych, długowieczne, bardzo płodne, mają łatwe porody. Stanowią swoiste dziedzictwo kulturowe wsi, pełniąc dużą rolę w historii rozwoju regionu, dlatego tak ważne jest, aby nie zniknęły z naszego krajobrazu. Prawdopodobnie są bohaterami wierzeń, pieśni i baśni stworzonych niegdyś na wsi polskiej.

Zasoby genetyczne

Ochrona zasobów genetycznych zwierząt gospodarskich ma na celu zachowanie i zwiększenie liczebności populacji oraz dążenie do utrzymania jak największej zmienności genetycznej. Do końca grudnia 1999 roku FAO zgromadziło informacje o 5330 rasach należących do 16 gatunków ssaków. Najwięcej ras wytworzonych zostało u owiec (1495), bydła (1479), a następnie koni (820), świń (649) i kóz (587). W przypadku ptaków najwięcej ras zarejestrowano u kur (734), kaczek (85) i gęsi (68). Wiele ras zginęło bezpowrotnie - w Polsce są to np. bydło czerwone rawickie i śląskie, owce łowickie, karnówki i krukówki (prymitywne rasy rodzime owiec), kury takich ras jak polskie "gołoszyjki" i "czubatki". Na terenie Europy wymarło już 171 ras bydła, 142 rasy owiec, 105 ras świń, 79 - koni, 14 ras kóz, 4 rasy osłów (FAO, 2000). Najlepszą metodą ochrony jest zachowanie ich w środowisku naturalnym, czyli w gospodarstwach, szczególnie ekologicznych, agroturystycznych, lub położonych na obszarach chronionych. Ochrona zasobów genetycznych zwierząt gospodarskich ma wieloletnią tradycję. W maju 2000 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaakceptował do realizacji programy hodowlane ochrony zasobów genetycznych poszczególnych populacji zwierząt gospodarskich i ryb - łącznie 32 programy obejmujące 75 ras, odmian, linii i rodów m.in. bydła, koni, trzody chlewnej, owiec, kur nieśnych, gęsi ,kaczek, pszczół. Programami ochrony objęte są m.in.

Bydło polskie czerwone

Jedyne autochtoniczne bydło polskie. Pochodzi od tura mniejszego. Rozprzestrzeniło się na terytorium Polski dzięki migracji ludności słowiańskiej z południa i wschodu Europy, która wędrując wzdłuż Karpat tzw. "szlakiem wołowym" wystawiała je na sprzedaż na lokalnych targowiskach. Rasa ta doskonale sprawdza się w hodowli ekstensywnej w trudnych warunkach środowiskowych. Wpisała się na stałe w tradycję i kulturę polskiej wsi, szczególnie rejonów górskich i podgórskich. Szansą dla rozwoju hodowli bydła polskiego czerwonego jest wzrastające zainteresowanie produkcją ekologiczną, a także możliwość wykorzystania go na łąkach do powstrzymywania sukcesji roślinnej.

Bydło białogrzbiete (nadwiślańskie)

Prawdopodobnie pochodzi od prymitywnego bydła zamieszkującego kiedyś północno-wschodnią Europę. Jak sama nazwa wskazuje, charakterystyczną cechą jest biały pas, wąski na kłębie a rozszerzający się ku zadowi, gdzie obejmuje całą szerokość miednicy. W latach 1953-1955 w dorzeczu Biebrzy spotykało się je jeszcze dość często. W niektórych miejscowościach stanowiło ono nawet 20-30% całego pogłowia. Do niedawna sądzono, że wyginęło ono w Polsce w latach 70. Jednak po dokładnym przejrzeniu wsi w rejonach Bugu i Biebrzy znaleziono w różnych małych gospodarstwach ok. 100 sztuk tego bydła.

Konik polski

Jedyna rodzima, prymitywna rasa koni wywodząca się bezpośrednio od dzikich tarpanów, które jeszcze do końca XVIII wieku żyły w lasach dawnej Polski, Litwy i Prus. Obecnie, oprócz chowu stajennego utrzymywane są także w niewielkich rezerwatach, gdzie pełnią bardzo ważną funkcję ochronną ograniczając sukcesję drzew i krzewów, co pozwala na zachowanie walorów przyrodniczych cennych obszarów.

Koń huculski

hucuły Jedna z najstarszych ras opisanych w Polsce, powstała na terenie Bukowiny i Wschodnich Karpat. Pierwsza wzmianka pisemna o nich pochodzi z początku XVII wieku. Swą nazwę zawdzięczają góralom rusińskim - Hucułom, z którymi były ściśle związane. Rasa ta ukształtowała się w bardzo trudnych warunkach środowiskowych, w niedostępnych rejonach górskich, gdzie klimat był surowy, a pożywienie bardzo ubogie. Większość czasu konie spędzały na połoninach, skazane na wiatr i mróz, czego następstwem było uzyskanie dużej odporności.

Owca uhruska

Rodzima odmiana polskiej owcy nizinnej. Doskonale dostosowana do warunków środowiskowych środkowo - wschodniej Polski. Posiada bardzo silny instynkt stadny. Owca wielkopolska Programem ochrony objęte jest 1149 matek, z 8 stad.

Owca żelaźnieńska

Obecnie programem ochronnym objęte są 2 stada , liczące 122 matki, jest zagrożona wyginięciem.

Owce korideil

Polska owca nizinna wytworzona w Polsce w latach pięćdziesiątych XX wieku. Programem ochronnym objętych jest 176 owiec matek.

Owca pomorska

Cechą charakterystyczną jest dobra adaptacja do specyficznych nadmorskich warunków klimatycznych. Z racji niskich wymagań mogą być utrzymywane w szałasach lub stodołach. Najlepiej czują się w małych stadach, bardzo dobrze wykorzystują pastwisko, mają małe wymagania pokarmowe. Maciorki wykazują dużą troskliwość i opiekuńczość w stosunku do jagniąt. W 2002 roku liczba matek wpisanych do ksiąg wynosiła ok. 6000 sztuk.

Owca kamieniecka

Jest znakomicie przystosowana do warunków surowego klimatu północno - wschodniej Polski. W 2002 roku całkowite pogłowie wpisane do ksiąg wynosiło ponad 1500 maciorek.

Owca olkuska

Wytworzona w rejonie dawnego powiatu olkuskiego jest rodzimą odmianą owcy długowełnistej. Przyzwyczajona do tradycyjnego chowu w małych gospodarstwach, w niewielkich stadach. W programach ochronnych w 2002 roku uczestniczyło 105 matek utrzymywanych w 7 stadach.

Owca wrzosówka

Owca wrzosówka jest jedną z najstarszych rodzimych ras owiec, już od XVII wieku występowała w rejonie północno - wschodniej Polski. Doskonale przystosowana do chowu w trudnych warunkach klimatyczno - środowiskowych, mało wymagająca jeśli chodzi o paszę. Rasa odtworzona dzięki skutecznemu programowi hodowlanemu wprowadzonemu w 1975 roku.

Polska owca górska

Początki chowu tych owiec sięgają XV wieku - rasa ta jest ściśle związana z historią i tradycją regionu. Są one doskonale przystosowane do niekorzystnych warunków środowiskowych: opadów, niskich temperatur, wiatru, a ich wymagania paszowe są bardzo niewielkie. Cechy te predysponują je do pełnienia istotnej funkcji dla kształtowania krajobrazu Karpat, co sprzyja zachowaniu walorów przyrodniczych tego regionu. Obecnie kontrolą użytkowości objęte jest ponad 6400 maciorek, przy łącznej wielkości populacji 80 000 zwierząt.

Świniarka

Najbardziej prymitywna z utrzymywanych w kraju ras owiec. Niska liczebność populacji powoduje, że rasa ta ciągle zagrożona jest wyginięciem. W 2002 roku w programie ochronnym uczestniczyło 250 matek utrzymywanych w trzech stadach. Dzięki temu, że owce te nie wymagają opieki człowieka dobrze nadają się do wypasu na nieużytkach oraz pielęgnacji krajobrazu na terenach cennych przyrodniczo.

Świnia puławska

Rasa wytworzona przez prof. Zdzisława Zabielskiego, na bazie zakupionych w 1926 r. w okolicach Puław mieszańców miejscowych prymitywnych świń z angielskimi berkshire. W 2005 roku ich liczba wynosiła 500 sztuk.

Świnia złotnicka pstra

świnie złotnickiePo wojnie dotarła wraz z repatriantami z Litwy na Mazury. W 1949 roku prof. Stefan Aleksandrowicz z poznańskiej Akademii Rolniczej przywiózł ją do ośrodka uczelni w Złotnikach, gdzie nadano jej obecną nazwę. Rasa ta jest zagrożona wyginięciem - w 2005 roku było u nas 187 zwierząt.

Świnia złotnicka biała

Rasa wyhodowana przez prof. Stefana Aleksandrowicza w ośrodku poznańskiej Akademii Rolniczej w Złotnikach na bazie materiału zakupionego wkrótce po wojnie od repatriantów z Wileńszczyzny. Sytuacja jej jest krytyczna, zagrożona wyginięciem.

Królik popielański biały

króliki popielańskieJedyna zachowana rodzima rasa królików. Prace nad utworzeniem tej rasy prowadzone były przez prof. Z. Kamińskiego od 1950 roku w Zakładzie Doświadczalnym Instytutu Zootechniki w Chorzelowie. Następnie badania prowadzono w Zakładzie Doświadczalnym Polskiej Akademii Nauk w Popielnie - stąd wywodzi się nazwa.

Zielononóżki kuropatwiane

Rodzima rasa kur nieśnych, znajduje się na opracowanej przez FAO "Czerwonej Liście" zwierząt zagrożonych. Zupełnie nie sprawdza się w wielkostadnym, bezwybiegowym chowie. Stada powinny liczyć do 300-350 sztuk, gdyż w takiej grupie, przy tworzeniu hierarchii społecznej, ptaki zapamiętują się wzajemnie. Doskonale przystosowana jest do chowu w kury zielononóżkinaturalnych warunkach środowiskowych. Odznacza się dużą wytrzymałością na niskie temperatury, bardzo dobrze rozwiniętą umiejętnością poszukiwania pokarmu oraz dużą odpornością na choroby. Potrafi najlepiej ze wszystkich pierwotnych ras korzystać z pastwiska. Oddala się do 1 km od kurnika i wraca na noc.

Żółtonóżki kuropatwiane

Znakomicie nadają się do chowu przyzagrodowego, ponieważ bardzo dobrze wykorzystują nieograniczone wybiegi. Jednocześnie lepiej od zielononóżek znoszą chów wielkostadny.

Gęś kielecka

Pochodzi z południowego rejonu Polski, obecnie stado reprodukcyjne tej gęsi jest utrzymywane na Fermie Hodowlanej Drobiu Wodnego w Dworzyskach.

Gęś zatorska

Charakteryzuje się dużą odpornością na trudne warunki środowiskowe, idealnie nadaje się do chowu przydomowego. Obecnie ochroną zasobów genetycznych tej gęsi jest objęte jedno stado znajdujące się w Akademii Rolniczej w Krakowie.

Gęś biłgorajska

Gęsi biłgorajskie

Mamy także dwie rodzime rasy kaczek: pekin krajowy oraz minikaczka - kaczka pomniejszona

Rodzime rasy owiec i bydła wspaniale nadają się do wypasu ekstensywnego na cennych przyrodniczo obszarach: podmokłych łąkach, terenach górskich oraz odłogowanych, które po zaniechaniu wypasu i użytkowania kośnego, w ramach naturalnej sukcesji zaczynają zarastać, co niszczy całe ich bogactwo gatunkowe. Na wyginięcie szczególnie narażone są ptaki z rodziny siewkowatych, które żyją tylko na otwartych terenach. Lokalne rasy zwierząt hodowlanych stanowią także cenny bank genów.