Ruch ekowioskowy

Ross Jackson (tłum. Agnieszka Płukis, Zielona Przestrzeń)

Kiedy społeczność Findhorn z północnej Szkocji ogłosiła temat dorocznej jesiennej konferencji w 1995 roku jako "Ekowioski i zrównoważone społeczności", ilość chętnych z całego świata pobiła wszelkie poprzednie rekordy i zaskoczyła organizatorów.

Niestety musieli odmówić ok. 400 osobom z powodu braku miejsca. Słowo ekowioska, które w tym czasie liczyło sobie zaledwie 4 lata, od tej pory stało się integralną częścią języka. Findhorn utworzona w 1962 roku była jedną z najstarszych wspólnot, po październiku 1995 roku zaczęto ją  oraz większość tego typu społeczności nazywać ekowioskami: tak narodził się Ruch ekowioskowy.

Dzięki konferencji grupa ok. 25 osób z różnych krajów zdecydowała się sformalizować poprzez powołanie do życia Global Ecovillage Network (GEN). Celem było połączenie setek małych projektów rozproszonych po całym świecie, a posiadających wspólną ideę. Organizacja Gaia Trust z Danii podjęła się przewodniczyć tej sieci przez kolejne 5 lat.

Zrównoważony styl życia

Ruch ekowiosek - mimo, że wciąż w powijakach – stał się globalnym fenomenem odpowiadającym na globalne problemy. Najczęściej jest postrzegany jako część ruchu antyglobalistycznego, ale podczas kiedy najbardziej widoczną częścią protestów antyglobalistów są demonstracje na ulicach i bojkoty konsumenckie przeciw zdominowanej przez korporacje globalnej ekonomii, ekowioski mają inne cele i formy działania.

tipi Budują bez rozgłosu małe, zrównoważone wspólnoty, w myśl stwierdzenia "kropla drąży skałę". Te niewielkie, modelowe społeczności pokazują, jak mamy żyć w świecie, gdzie nasze środowisko i struktury socjalne są zagrożone i opanowane przez świat korporacji, jak można żyć inaczej wśród panoszącej się globalizacji.

Wielu polityków i innych ludzi, którzy obserwowali ten fenomen ma tendencje klasyfikować ekowioski jako "idealistyczne", po to by zakwestionować ich sensowność. Ale taka opinia jest błędna. Prawda jest taka, że ekowioski pokazują rzeczywiste zagrożenia naszego życia oraz sposób, w jaki można sobie z nimi radzić.

Tradycyjni politycy, albo nie chcą, albo nie potrafią uporać się z problemami współczesnego świata. Żyją w świecie fantazji, która nie ma już szansy trwać dłużej. Ich prawie religijna wiara w nieskończony ekonomiczny wzrost jako rozwiązanie problemów ludzkości tylko opóźnia moment nadejścia prawdziwych rozwiązań.

Politycy znajdują tylko proste rozwiązania, podczas kiedy ekowioski potrafią skonfrontować się z jądrem problemu, wykonując najtrudniejszą, ale najpotrzebniejszą pracę prawie bez wsparcia struktur oficjalnych.

Społeczeństwu jest trudno to narazie pojąć, ale niebawem przekona się, że ekowioska oferuje o wiele bardziej satysfakcjonujące warunki życia niż dominujący model zachodni.

Ekowioska jest mikrokosmosem w makrokosmosie, to mała wspólnota składająca się z 50 do 400 osób z wszystkimi problemami spotykanymi w większych społecznościach. Jednak w ekowiosce rozwiązania są prostsze niż w dużej społeczności, np. jeśli chodzi o tworzenie miejsc pracy, edukację, wychowywanie dzieci, pokojowe rozwiązywanie konfliktów.

Porównajcie to z modelem zachodnim społeczeństwa, w którym są podzielone rodziny, oddzielona praca i dom, bogaci i biedni, przestępstwa na ulicach, żyje się w ciągłym stresie. W głębi duszy wszyscy wiemy, że zachodni model życia z przesadną konsumpcją i nierównościami społecznymi jest niezrównoważony i niesprawiedliwy w skali globalnej i skończy się wcześniej czy później.

Motywacja

Jeśliby zapytać mieszkańców ekowiosek o ich motywacje, okaże się, że można je zaklasyfikować do trzech kategorii:

  • społeczne
  • ekologiczne
  • duchowe

Większość ekowiosek jest na początku zdominowana przez jeden z tych impulsów, ale potem, gdy wspólnota rozwija się i utrzymuje kontakty z innymi wspólnotami z sieci GEN, stopniowo pojawiają się dwa kolejne aspekty. To naturalna ewolucja, gdyż te trzy elementy są w rzeczywistości komponentami każdego stylu życia – ale zawsze zajmuje ludziom trochę czasu, by to zrozumieć.

Np. Findhorn początkowo była wspólnotą duchową, jednak z biegiem czasu priorytetem w tej społeczności stało się budownictwo ekologiczne i tworzenie nowych domów. Z historycznego punktu widzenia prawdopodobnie najbardziej powszechną motywacją był aspekt społeczny. Przykładem jest Ruch Wspólnego Mieszkania (Co–Housing Movement), który powstał w Danii w późnych latach 60. i od tego czasu ewoluował w wariant umieszczanych w mieście ekowiosek.

kiełkujące zbożeCi ludzie zdali sobie sprawę, że taka żyjąca blisko ze sobą wspólnota poprawia jakość życia w społeczeństwie, bez konieczności poświęcania prywatności poszczególnych domów. Najnowszym odkryciem jest, że wzrasta gwałtownie zainteresowanie ruchem Co–Housing wśród ludzi starszych, którzy dzięki niemu mogą wciąż aktywnie działać społecznie, nawet w późnych latach życia i nie muszą wcale być odizolowani w specjalnych instytucjach, albo samotni we własnym domu.

Zauważcie, że pomimo różnicy ras, religii i kultury, ekowioski łączy ta sama wizja: kultura i naturalne środowisko są stawiane ponad pieniędzmi i konsumpcjonizmem.

Globalna sieć ekowiosek

Wiele regionalnych inicjatyw jest obecnie połączonych w GEN ( Global Ecovillage Network). Sieć obejmuje 3 główne regiony. Europa posiada 20 narodowych sieci, a w północnej i południowej Ameryce jest 9 bioregionalnych sieci. Azja posiada mniej rozwiniętą sieć, która jednak wciąż rośnie. Afryka stworzyła swoją pierwszą regionalną sieć dopiero niedawno.

Nikt nie wie, ile istnieje ekowiosek. Większość z nich zaczynała jako lokalne małe inicjatywy. Wiele jeszcze nie jest podłączonych do GEN. Luźne szacunki, włączając w to projekty Co–Housing, to 4 – 5 tys. wspólnot.

Albert Bates z kierownictwa GEN szacuje, że może ich być nawet 15 tys. Wielkość ich może być różna, ale przeważnie ilość członków nie przekracza 500. Oczywiście na Południu wygląda to całkiem inaczej, setki tysięcy tradycyjnych wiosek zachowało tam swoje własne struktury społeczne, mimo że są pod ogromną presją skomercjalizowanej globalizacji.

Źródła

Aspekt socjalny jest z pewnością najważniejszą przyczyną powstania ruchu ekowiosek. Aby zrozumieć dlaczego, musimy wiedzieć, że aktualny globalny kryzys to rezultat dominującego modelu ekonomicznego. Neoliberalny system ekonomiczny nie bierze w ogóle pod uwagę negatywnych efektów społecznych i środowiskowych produkcji tradycyjnych dóbr materialnych, w języku ekonomicznym nie są one uwzględnione. Zniszczenia są poza polem widzenia ekonomistów.

W ekowioskach podstawą funkcjonowania społeczeństwa jest czysta ziemia, woda i powietrze. Natomiast dominujący system ekonomiczny niszczy to. Światowa Organizacja Handlu (WTO) stawia komercyjne interesy ponad lokalnymi interesami obywateli, zmuszając narody do rywalizacji między sobą poprzez obcinanie podatków korporacjom, zapewnianie im darmowej infrastruktury, subsydiowanie.

Korporacje powodują zamykanie małych biznesów, wzrost bezrobocia i niszczą wszelkie przywileje państwa dobrobytu. W efekcie zysk korporacji jest pompowany sztucznie poprzez wyciskanie bogactwa ze wspólnot ludzi pracujących i środowiska. To nie jest prawdziwy wzrost – to raczej globalny rak.

Właśnie na taki system samozagłady reagują twórcy ekowiosek. System, który kreuje finansowe zyski, jednocześnie niszcząc fizyczne podstawy egzystencji jest nie do zaakceptowania dla ruchu ekowiosek. Na tej zasadzie opiera się też cały ruch antyglobalistyczny, dostrzegający wyraźniej niż liderzy polityczni, że błędem było przekazanie tak wielkich wpływów interesom korporacji.

Twórcy ekowiosek są przekonani, że ekonomiczny wzrost to okrutna iluzja, która niszczy wspólnoty.

Wymiar społeczny

W tradycyjnym pojmowaniu polityki więzi społeczne nie są ważnym aspektem równowagi. Ekowioski stwarzają natomiast całościowy model społeczny, stanowiący alternatywę dla destrukcyjnych trendów naszego współczesnego społeczeństwa. Pokazują możliwość wychowywania dzieci tak, by mogły one doświadczyć więzi społecznych i natury, oferują alternatywę dla konsumeryzmu i instytucji społecznych.

Rosnąca liczba starych ludzi jest coraz większym problemem w wielu krajach. Ruch Co–Housing w Danii jest jednym z rozwiązań dla społeczności osób starszych. Ale jeszcze lepszym pomysłem byłoby zintegrowanie ich domów z ekowioskami, dzięki czemu reprezentowane byłyby tam wszystkie grupy wiekowe. Jedna z nowszych duńskich ekowiosek, Munksogaard, już to robi. Ta sama reguła dotyczy ludzi upośledzonych, bezrobotnych i innych zmarginalizowanych grup.

Ekowioski są prawdopodobnie jedynym sposobem, by utrzymać państwo dobrobytu. Być może presja ekonomiczna w końcu zmusi polityków do działania i zdadzą sobie oni sprawę, z tego, że lepiej jest przekazać odpowiedzialność wspólnotom lokalnym niż bezosobowym i drogim w utrzymaniu instytucjom.

Koncepcja ekowioski może pomóc rozwiązać problemy społeczne po niższych kosztach oraz zapewnić wyższą jakość życia i pracy. Kiedyś politycy będą musieli dostrzec potrzebę przekazywania funduszy publicznych na mniej kosztowne lokalne rozwiązania.

Wymiar ekologiczny

Kluczem do równowagi ekologicznej jest styl życia! Ekowioska łączy dom, miejsce pracy i wypoczynku w jedno: zużywa mało energii i produkuje mało dwutlenku węgla w naszym zdominowanym przez samochody społeczeństwie.

dwie błotniarki O ekowioskach się nie mówi i nie bierze ich pod uwagę, bo w systemie, gdzie celem nadrzędnym są pieniądze, społeczność, w której nie używa się samochodów - nie istnieje. Ekowioski tworzą miejsca, gdzie ludzie żyją, produkują świeże lokalne jedzenie i mają wiele możliwości zabawy i odpoczynku.

Przykłady bardziej znanych ekowiosek, gdzie motyw ekologiczny był dominujący to : Crystal Waters w Australii i Earthhaven w USA – obie są światowymi liderami w technikach permakultury. Crystal Waters powstawała na wysuszonej i wyjałowionej ziemi, a w ciągu 20 lat przekształciła się w zielony raj.

Wymiar duchowy

Wiele ekowiosek zostało stworzonych przez ludzi pragnących bardziej uduchowionego życia. Findhorn w Szkocji, Auroville w Indiach, Lebensgarten, Zegg i Sieben Linden w Niemczech, Hertha w Danii, Tamera w Portugalii i Damanhur we Włoszech - to jedne z najbardziej znanych ekowiosek próbujących realizować ideę globalnego połączenia i solidarności.

Wśród GEN duchowa i religijna różnorodność jest widziana jako dar, a nie jako problem. Widzimy buddystów, muzułmanów, hindusów, chrześcijan i Żydów współżyjących szczęśliwie ze sobą i z innymi mniej znanymi tradycjami duchowymi, nie pomijając ateistów. Wspólnie celebrują swą obecność i z wielkim wzajemnym respektem uczą się od siebie nawzajem.

Ekowioski są przeważnie zakładane przez grupy ludzi, a nie przez pojedyncze osoby. Ten ludzki aspekt jest ważną częścią procesu tworzenia wspólnoty. Koncepcja ekowioski wymaga reorganizacji tradycyjnego myślenia o tworzeniu przemysłu budowlanego. Potrzebujemy mniejszych firm z bardziej elastycznymi i ekologicznymi metodami – które akceptują ideę współtworzenia osiedli wspólnie z ich przyszłymi mieszkańcami. Rola architektów i autorytetów publicznych musi się zmienić. Powinni oni wspierać takie innowacje jak: kompostowe toalety, lokalne odnawialne energie i biologiczne oczyszczalnie ścieków. To wymaga oczywiście zmian w mentalności.

Technologie ekologiczne są dobrze znane w ekowioskach, ale rzadko w tradycyjnych firmach. Wiele ekowioskowych wytycznych zaczyna mieć wpływ na tradycyjnych miejskich planistów np. idea pozostawiania dużych otwartych przestrzeni bez płotów.

Wzór na stworzenie nowej wspólnoty wygląda najczęściej tak: zbierz grupę ludzi połączonych wspólną wizją i znajdź jakieś miejsce. Niestety ten proces może zająć wiele lat, ponieważ społeczeństwo nie jest nastawione pozytywnie do koncepcji ekowioski, która nie jest zgodna z tradycyjnym myśleniem.

Ekowioski w obrębie miast

Ekowioski mogą też powstawać na terenie miast, ale istnieje mniej przykładów takich inicjatyw, ponieważ muszą one pokonać więcej problemów. Ulice muszą być przeorganizowane z większym uwrażliwieniem na wygodny transport publiczny i więcej przestrzeni bez samochodów.

Przedmieścia i miasta mogą być przekształcone w funkcjonujące ekowioski tylko przy świadomym wsparciu publicznym i przy zmianie obowiązujących barier. Większość projektów ekowiosek w mieście skupiło się na już istniejących budynkach i ich przemianie w bardziej przyjazne ludziom i środowisku np. warzywa hoduje się na dachach wieżowców, zakłada energooszczędne żarówki, ustanawia sieć sąsiedzkiej samopomocy, współpracuje z lokalnymi rolnikami.

Przykładem takiej wioski jest Beddington Zero Emissions Development (BedZED) w Londynie. Projekt był zainicjowany przez organizację Peabody Trust w kooperacji z organizacją środowiskową BioRegional i Bill Dunster Architects. Projekt koncentruje się na budownictwie ekologicznym. Budynki są zaopatrzone w baterie słoneczne, mają potrójne okna eliminujące potrzebę centralnego ogrzewania oraz urządzenia zatrzymujące wodę z deszczu. Jak pokazują wyniki badań, mieszkańcy tej okolicy osiągają bardzo duże oszczędności w porównaniu z innymi obywatelami. "Zielony plan transportowy" ze wsparciem lokalnej społeczności promuje spacery, jazdę na rowerze, elektryczne pojazdy, samochody na baterie słoneczne i dobre połączenia transportowe dla ludności.

Ponadto mieszkańcy takiej ekowioski współpracują z lokalnymi rolnikami organicznymi, którzy produkują dla nich żywność i kompostują odpady. Jak powiedziała jedna kobieta: "aspekt wspólnotowy jest najfajniejszą rzeczą, jakiej kiedykolwiek doświadczyłam".

Koncepcja tego projektu stymuluje poczucie wspólnoty pomiędzy obcymi ludźmi. BedZED jest przełomowym projektem, który pokazuje głównemu nurtowi ludzi, ale też politykom i planistom miejskim atrakcyjność koncepcji ekowioski, zarówno w mieście jak i poza miastem.

Nowy model rozwoju dla Południa?

Ludzie Południa podchwytują rewolucyjny potencjał ekowiosek szybciej niż ludzie z Północy. Model ekowioskowy jest kompatybilny z ich wiejską kulturą. Idea użycia koncepcji ekowioski jako alternatywnego modelu rozwoju gospodarczego wypłynęła ostatnio w Senegalu, gdzie po raz pierwszy rząd oficjalne zaadaptował wizje ekowioski jako kluczową część rozwoju strategicznego kraju – jest to pierwszy naród, który aktywnie wspiera tworzenie się sieci ekowiosek.

Ekowioskowy model rozwoju na Północy i Południu może być tym, czego planeta potrzebuje, by stworzyć prawdziwą kooperację, która uwzględnia problemy lokalne, migracje ludzi i może zapewnić stabilną przyszłość.

Edukacja

młode kózkiNie jest możliwe zrozumienie koncepcji ekowioski w klasie. Trzeba wyjść z niej i doświadczyć ekowioski np. pomagając budować dom na balach, projektując oczyszczalnie ścieków, tworząc permakulturę, doświadczając na własnej skórze, jak w ekowiosce rozwiązuje się konflikty i problemy.

Kilka pionierskich uniwersytetów zaczyna już to robić. Przykładem jest program: "Żywe korzenie " w USA. Jako część programowej edukacji studenci spędzają od 1 do 3 miesięcy w ekowiosce np Findhorn, Auroville, Crystal Waters lub Plum Village. Przeważnie studenci określają to doświadczenie jako znaczącą zmianę w życiu. Wielu studentów – mieszczuchów z USA i Japonii nigdy nie myślało, że takie życie w komunie w ogóle jest możliwe i że można z niego czerpać taką radość. Często po powrocie do swoich krajów chcą tę ideę powielać u siebie.

Jak rządy mogą wspierać ekowioski?

Współczesne rządy zachodnie subsydiują bilionami euro niezrównoważony model wzrostu ekonomicznego, pomniejszając wysiłki swoich własnych ludzi, którzy starają się wcielać w życie ideały Agendy 21 proklamowane przez te same rządy. Gdyby chociaż część subsydiów była przekierowana na ludzi starających się zbudować prawdziwie zrównoważone społeczności, to mogłoby to spowodować ogromne, pozytywne zmiany.

Dla osób chcących stworzyć ekowioskę ukazały się dwie książki – poradniki z wieloma zdjęciami: "Ecovillage Living: Restoring the Earth and Her People" (Hildur Jackson, Karen Svensson) oraz "Creating a Life Together" (Diana Leafe Christian).

Tekst oryginalny: Ross Jackson The Ecovillage Movement (385 KB)