Siostra brzoza

Hanna Świątkowska

Botanicznie brzoza jest drzewem, rzadko krzewem klimatu umiarkowanego lub borealnego, o dużej zmienności biologicznej, charakterystycznej, lśniącej, najczęściej białej korze, giętkich gałęziach i delikatnych liściach.

Jest światłolubna, kiełkuje i wyrasta chętnie w otoczeniu traw i bylin. Ta cecha pozwala nawać ją gatunkiem pionierskim, to znaczy takim, który stanowi "forpocztę" lasu, lub jednym z niewielu gatunków drzew w środowiskach wybitnie trudnych - takich jak arktyczna tundra. Kwitnie wczesną wiosną, kwiaty ma rozdzielnopłciowe, jest wiatropylna. Bliska krewniaczka olchy (olszyny), nieco dalsza buka i leszczyny. Żyje, zależnie od gatunku, od 100 do 200 lat. Tyle mniej więcej botanika...

brzoza jesieniąJak wszechobecna jest brzoza w klimacie umiarkowanym nietrudno się przekonać. Jest gatunkiem uniwersalnym, stanowi nieodłączny element lasów mieszanych, rośnie na piaskach, glebach gliniastych, suchych lub podmokłych, ugorach, obrzeżach łąk. W zasadzie nie ma takiego środowiska, w którym brzoza nie dałaby sobie rady... Jest sadzona w parkach i na miejskich skwerach, ale wyrasta swobodnie nawet na rumowiskach czy też ruinach! Jej charkterystyczne smukłe, białe pnie i delikatne gałęzie często widzimy w towarzystwie sosen lub innych drzew, tworzy także zwarte, niemal jednogatunkowe lasy - brzeziny. Co ciekawe, kępy brzóz, o każdej porze roku wyglądają z oddali jak oświetlone słońcem. Młoda, wiosenna brzozowa zieleń jest jasna, "słoneczna"; latem listki są lśniące i migotliwe, jesienią... "jak złote wodotryski" (wg Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej); nawet bezlistne i nawet w pochmurne, smutne dni zimowe, brzozy na tle innych drzew zdają się lśnić. To efekt zestawienia białej kory z ciepłym, różowawym zabarwieniem wiotkich gałązek...

Już tylko to wystarczyłoby zapewne, aby stała się elementem legend, baśni, wierszy, poematów - a nierzadko czci. Ale brzoza na swoją wyjątkową pozycję wśród drzew i roślin użytkowych (w tym - leczniczych) zasłużyła nie tylko urokliwym wyglądem i powszechną obecnością. Brzoza - różne jej gatunki - od prawieków uważana była za drzewo wyjątkowo przyjazne ludziom. Przyczyn po temu jest wiele, od użytkowych po magiczne...

zbiór liści brzozyDrewno brzozy, ciężkie i niezbyt trwałe, jest zwarte. Nadaje się zatem doskonale do wyrobu drobnych przedmiotów, jak kubki, miski, ozdoby. Spala się powoli, dając wysoką temperaturę, przy czym pali się nawet kiedy jest mokre. Drewna i kory brzozowej używa się do wyrobu dziegciu i węgla drzewnego.

Płaty białej brzozowej kory stanowiły jeden z wielu materiałów piśmienniczych, podobnie jak nadpalone pałeczki z brzozowego drewna. Był to także od prawieków niezawodny środek do rozpalania ognia, także przy niesprzyjającej pogodzie... Od pradawnych czasów sporządzano z niej pojemniki, była też niekiedy stosowana do osłaniania urn (z prochami) lub wręcz owijania zmarłych.

Trudno zatem się dziwić, że wśrod wielu ludów traktowana była jako drzewo święte. Celtowie włączyli ją do swego horoskopu "drzewnego", Normanowie (powszechnie zwani wikingami) używali jej drewna przy ceremoniach, zaś gałązek do ochrony domostw. Słowianie wierzyli w jej moc ochronną przed złymi i zlośliwymi duchami - z witek brzozowych splatano wieńce i "rózgi", mające odpędzać zło. Tę samą ochronną rolę pełnią od wieków brzozowe krzyże - nagrobne i nie tylko. Podobny aspekt - poza czysto praktycznym - miało wyrabianie z brzozowych witek ... mioteł! Znane zresztą do dziś. Do dziś także zachowała sie tradycja ozdabiania gałęźmi brzozy domów na Zielone Świątki; w naszej kulturze jest także prekursorką palmy wielkanocnej. W Lany Poniedziałek pękami brzozowych gałązek "kropi" się dziewczęta i budzi śpiochów.

kora brzozyBrzoza jest cenną rośliną zielarską. Kora brzozy to źródło wartościowych garbników i bezcennej betuliny, coraz częściej wymienianej jako lek radzący sobie z "chorobami cywilizacyjnymi", jak otyłość, cukrzyca, miażdżyca itp. Płaty kory brzozowej, lekkie i elastyczne, przez wieki zastępowaly dzisiejszy gips - jako opatrunek na złamania i zwichnięcia. Zrobić go było o tyle łatwo, że namoczona kora brzozowa jest plastyczna, zaś po wyschnięciu twardnieje w sztywny "odlew". Otrzymywany z brzozowej kory dziegieć był przez wieki cudowną i niezawodną substancją odkażającą. Tę właściwość dziegieć oczywiście zachował, z tym, że dziś bywa stosowany niezmiernie rzadko i w zasadzie wyłącznie dla zwierząt - głównie koni!

Słów kilka należy się także rosnącym wyłącznie na brzozie grzybom, zwanym czarną hubą lub czyrem brzozowym. Są to widywane zapewne przez każdego ciemne zgrubienia czy też spękania kory na nieco starszych drzewach. Odcięty z pnia wraz z kawałkami kory, wysuszony i sproszkowany stanowi odwieczny środek wzmacniający i zapobiegający, a także (jak chce tradycja) - leczący raka.

brzoza w zimowej szacieMłode liście i pączki brzozy mają działanie moczopędne, przeciwreumatyczne i napotne. Poprawiają także przemianę materii i działają odtruwająco, a także stymulują układ krwionośny. Podobny, a nawet szerszy zakres działania wykazuje ściągany wczesną wiosną, przed ukazaniem się liści, sok brzozowy - oskoła. Nie sposób przecenić wartości oskoły dla wzmocnienia i oczyszczenia organizmu, a także uzupełnienia braków mineralnych i witaminowych po zimowych miesiącach. Oskoła jest niezastąpionym składnikiem przy kuracjach takich chorób jak przewlekłe i ostre choroby dróg moczowych, kamica nerkowa, zapalenie nerek, obrzęki sercowo-naczyniowe, dna, czyli skaza moczanowa. Jest także rewelacyjnym "detoksykatorem". Poprzez oczyszczenie i udrożnienie zarówno nerek jak i dróg moczowych pozwala organizmowi skutecznie pozbywać się zanieczyszczeń - nieuniknionych niestety we współczesnej cywilizacji... Soku z brzozy można używać do przemywania ran, jest cennym dodatkiem do kąpieli. Płukanie nim włosów wzmacnia je, przywraca blask i puszystość już po jednorazowym zastosowaniu.

Jedynym minusem stosowania oskoły jest jej sezonowość. Pozyskuje się ją wyłącznie wczesną wiosną, po "ruszeniu soków", zanim jescze rozwiną się liście. Początki zielenienia listków oznaczają jednocześnie koniec "sezonu na sok". Bardzo trudno jest także sok brzozowy przechowywać - w czystej postaci jego trwałość wynosi maksimum tydzień. W szklanych pojemnikach i w lodówce!

Można natomiast przetwarzać go w różny sposób. Znane są przepisy na syrop, piwo, ocet brzozowy - a także rodzaj nalewki, uzyskiwany po prostu poprzez dodanie spirytusu do czystego soku brzozowego. Wszystkie te metody pozwalają w dużym stopniu zachować cenne składniki soku - głównie mineralne - i wydłużyć jego trwałość do kilku miesięcy.

brzozowy zagajnikNajlepiej jednak sok brzozowy popijać właśnie wiosną, a właściwie "na przedwiośniu", świeży, niemal "prosto z drzewa". Czas na sok właśnie się zaczyna - toteż warto poszukać w swojej okolicy stosownej (ok. 10 letniej) brzozy i ... "poprosić ją o pomoc".

"Siostra brzoza" nigdy takowej pomocy nie odmawia - i jeżeli tylko okażemy jej dosyć troski, nie kalecząc bezmyślnie i nie eksploatując zanadto, będziemy cieszyć się jej potencjałem co roku!

Najprotszą zaś metodą pomocy od brzozy jest ... przytulanie się do jej pnia! Ten sposób możemy wykorzystać zawsze, o każdej porze roku i w każdych warunkach. Z pewnością nie będziemy żałować takiej "zażyłości"...

 

Brzoza

Przez rozprutą brzozową korę
Spijam ciepłą, wonną żywicę,
Moje wargi do warg nieskore
Przenikają pnia tajemnicę.

W lesie nie ma prócz mnie nikogo,
Milczy drzewne pobożne bractwo,
Tylko księżyc srebrną pożogą
Podpatruje ust świętokradztwo.

Uwiedziony śródleśną grozą
Niepojętych w ciemnościach dwojeń,
Znów powrócę do ciebie, brzozo,
I do twych żywicznych upojeń.

I zaskoczę liście w szeleście,
I podsłucham, jak rdzeń dojrzewa,
Bo ja muszę wiedzieć nareszcie,
Czemu za mną tak tęsknią drzewa.

Jan Brzechwa