Studiowanie w zrównoważonych wspólnotach

Sarah Kessler (tłum. Ewa Tomankiewicz)

Ekowioski nie wyglądają jak typowe sale wykładowe. Zamiast tablic i podręczników, studiuje się tu wiatraki, system odprowadzania ścieków lub farmy ekologiczne.

Studenci mogą być zaangażowani w 50-letni plan dostaw wody, który jest tak skomplikowany, że bierze pod uwagę nawet migracje ptaków i cały obszar przywracania lasów lub mogą być zaproszeni do jaskini na 40-godzinną indywidualną introspekcję. Regularnie uprawia się jogę, medytację i taniec. Decyzje podejmuje się drogą konsensusu, a codzienne zadania wykonuje cała wspólnota.
Mimo, że ekowioski to niekonwencjonalne sale wykładowe, Daniel Greenberg uważa je za najlepsze miejsce do nauki o zrównoważonym stylu życia. "Wy mówicie o zrównoważonym trybie życia, my prowadzimy zrównoważony tryb życia" - mówi Greenberg, "A studenci doświadczają go głęboko i przesiąkają nim do szpiku kości".

Greenberg jest dyrektorem generalnym Living Routes, organizacji ułatwiającej studiowanie w zagranicznych ekowioskach. Od 1999 roku, kiedy to organizacja zaczęła wysyłać studentów za granicę, Living Routes zebrała już około 800 absolwentów i z roku na rok ta liczba rośnie. Uczestnicy programów Living Routes zaliczają przedmioty związane z ekorozwojem na Uniwersytecie Massachusetts w Amherst. Program w izraelskiej ekowiosce Kibbutz Lotan składa się z czterech przedmiotów: budowanie pokoju i sprawiedliwość lokalna, dynamika grupowa, projektowanie permakultury i zrównoważone budownictwo.

Studiowanie za granicą w ten sposób to relatywnie nowe pojęcie, podobnie jak same ekowioski. Słowo "ekowioska" zyskało na znaczeniu dopiero w 1991 roku, kiedy to Robert Gilman, przewodniczący Context Institute, organizacji badawczej zajmującej się zrównoważonym stylem życia, napisał artykuł "Wyzwanie ekowioski".

stodołaGilman zdefiniował ekowioskę jako "pełnowymiarową osadę w ludzkiej skali, w której działania są nieszkodliwie zintegrowane ze światem naturalnym w sposób, który wspiera zdrowy rozwój człowieka i który może być kontynuowany do nieokreślonej przyszłości".Mimo że słowo „ekowioska” nie posiadało definicji przed artykułem Gilmana i wciąż nie figuruje w słowniku Webstera, strona Global Ecowillage Network zrzesza aż 395 wspólnot, które mienią się ekowioskami.

Dla niektórych wspólnot bycie ekowioską oznacza zachowywanie zrównoważonego stylu życia, który zawsze uprawiali i jednoczesne dążenie do lepszej jakości życia. Inne wspólnoty formują się by zredukować globalne konsekwencji stylu życia na wysokim poziomie.Jakąkolwiek drogę obrała dana ekowioska, jej wysiłki dla zrównoważonego stylu życia nie ograniczają się do recyclingu i używaniu kompaktowych fluorescencyjnych żarówek. Poszukiwanie siebie, duchowość i wspólnota są tak samo ważne w życiu ekowioski jak działalność ekologiczna.

Dr Daniel Christian Wahl, dyrektor dla podyplomowych kursów ekorozwoju w Findhorn Foundation College w Szkocji opisał jak ważne jest to w swojej ostatniej pracy: "Dążąc do osobistej transformacji, rozwoju dynamiki grupy, polepszenia osobistych kontaktów, jak również kultywując komunikację wyzbytą przemocy, podejmowanie decyzji drogą konsensusu i łagodzenie konfliktów, programy te dostarczają swoistego „oprogramowania” zrównoważonej kultury, bez którego wszystkie technologie ekologiczne i projekty infrastruktury byłyby skazane na porażkę".

Danielle Connor, która studiowała ekowioski w Meksyku i Brazylii zgodziła się, że w pewnym sensie za najbardziej wartościowe uważa te elementy programów, które nie są bezpośrednio związane z ochroną środowiska. "Można zbudować tysiące wiatraków, które mogą przetrwać milion lat, ale jeśli stosunki w wiosce nie będą dobre, wioska i tak umrze" - mówi Connor.
Inni studenci również uważaja, że nie tylko ekologiczne aspekty programu wywarły wielki wpływ na ich życie. Connor przyznaje, że używa tego czego się nauczyła o wspólnotowych programach pomocy i podejmowaniu decyzji na zasadzie konsensusu w swojej pracy dla grupy ochrony środowiska.

Jaime Van Leuven, która studiowała w indiańskiej ekowiosce Auroville, planuje założyć specjalną grupę na swoim uniwersytecie, która pozwoli jej studentom na wyrażanie emocji poprzez śpiew i przychylne otoczenie.
Brian Thompson, który studiował w szkockiej ekowiosce Findhorn, jak również w Auroville, mówi, że gdy w przyszłym roku zacznie uczyć w jednej z kalifornijskich szkół, włączy w swoją działania zajęcia z dynamiki grupy.

Właśnie na taki wpływ liczy Living Routes. Organizacja ma nadzieję, że studenci wysłani za granicę niczym kręgi na wodzie będą rozpowszechniać zmianę w swoich środowiskach.

kwiat szczawiuGilman jest pewien, że studia w ekowiskach wytwarzają właśnie takie kręgi na wodzie w społeczeństwie. Nieważne ilu studentów bierze w nich udział. "Liczba nie gra roli" -  mówi, "ważniejsze jest to, że ludzie mają okazję skupić się i odkryć, co naprawdę ma dla nich znaczenie… Potrzeba, by wielu ludzi robiło, to co podpowiada im serce, zanim stanie się to modne i popularne".
Mimo że wg Gilmana definicja ekowioski na liście GEN jest „szeroko pojęta”, badacz zgadza się, że ostatnio pojawiło się wiele ekowiosek na całym świecie. UN-Habitat, agentura ONZ zajmująca się kwestiami promocji zrównoważonego rozwoju ekologicznego i społecznego ośrodków miejskich, włączyła ekowioski do swojej bazy najlepszych praktyk od 1998 roku. Mimo że nie są może modne i popularne, ekowioski niewątpliwie zyskują na uznaniu i ważności.

Jednak niektórzy odnoszą się wciąż sceptycznie do traktowania ekowiosek jako sal wykładowych. Większość uniwersytetów akceptuje zaliczenia od Living Routes, jednak Greenberg mówi, że część z nich odmawia. Jeden koordynator studiów zagranicznych powiedział Greenbergowi, ze słowo na 'E', odnosi się do eksperymentalnych metod nauki, nie jest używane w jego placówce. Przez długi czas uznawano ekowioski za laboratoria, albo swoiste eksperymenty w zrównoważonych praktykach i jak to bywa z eksperymentami, niektóre wyniki były inne od zamierzonych.

Van Leuven zauważyła to gdy studiowała w Auroville. Spostrzegła, że wspólnota była tak skupiona na wizji swojej założycielki, o której wyrażali się jako o "matce", że inne problemy były niedostrzegane. Uważała, że ozdobienie wnętrza centrum medytacji złotem było marnotrawstwem surowców, a obecność motorów w miejsce rowerów było dla niej deprymujące. "Dobrze było zobaczyć to o czym się marzyło" - mówi Van Leuven, "Wydaje się, że młodzi ludzie są bardzo poruszeni pomysłem na zrównoważony styl życia i gdy słyszą o takich miejscach jak Auroville mówią - dlaczego cały świat taki nie jest?. Jeśli się tam pojedzie, można łatwo się zorientować, jakie to trudne".

Jednak mimo trudności ekowioski przyciągają uwagę nawet tych, którzy uważali je zazwariowane hipisowskie wymysły. „Dziesięć lat temu żaden z przedstawicieli rządowych nawet nie zbliżyłby się do Findhorn” - mówi Thomson.

widłyW tym momencie Findhorn uprawia 70% konsumowanej tam świeżej żywności, produkuje ponad 100% zużywanej energii, liczy 45 ekologicznych budynków i w ekologiczny sposób pozbywa się własnych odpadów - to wszystko jest znaczącym osiągnięciem. "Doszło do zupełnego zwrotu, teraz rządy chwalą się takimi miejscami jak Auroville i Findhorn" - mówi Thopson, "Pytają: jak to robicie? Jak możecie nam pomóc w ekorozwoju naszych miast i krajów?"
Skoro ekowioski stają się agentami zmian na większą skalę, studiowanie ich może mieć taki sam efekt w edukacji międzynarodowej.

Greenberg będzie przewodniczył w tym roku grupie zadaniowej, która ma polecić zrównoważone rozwiązanie NAFSA, organizacji międzynarodowych edukatorów liczącej ponad 10000 członków w 150 krajach. "Wierzę głęboko że, to co robimy musi stać się standardem" -mówi Geenberg, "niekoniecznie chodzi mi o tworzenie ekowiosek, ale o branie pod uwagę emisji dwutlenku węgla i stwarzanie jak najbardziej zrównoważonych programów. Musi się to stać częścią standardu, nie tylko częścią ekologicznych programów."

Czym jest ekowioska?

W swoim artykule „Wyzwanie ekowioski” Robert Gilman , prezes Context Institute, organizacji badawczej non-profit, pisze o stwarzaniu zrównoważonej kultury i definiuje ekowioskę w pięciu punktach:

  • Ekowioska jest w „ludzkiej skali”, co oznacza że populacja nie przekracza liczby, która uniemożliwiłaby osobiste poznanie każdego z członków, w ten sposób każdy jest w stanie wywrzeć osobisty wpływ na wspólnotę. Optymalna populacja to 100-500 osób.
  • Ekowioska jest „pełnowymiarowa”, oznacza to, że codzienne potrzeby takie jak schronienie, zatrudnienie i odpoczynek są zaspokajane we wspólnocie.
  • Jest to miejsce gdzie „działania są nieszkodliwie zintegrowane ze światem naturalnym”; ekowioski używają odnawialnej energii, kompostu i unikają substancji toksycznych.
  • Ekowioski „wspierają zdrowy rozwój człowieka”; wspomagają wzrost fizyczny, emocjonalny, mentalny i duchowy członków wspólnoty
  • Wzrost ten może być „być kontynuowany do nieokreślonej przyszłości”. Ekowioski kultywują ekorozwój, co oznacza, że nie mogą polegać na nie-ekologicznych rozwiązaniach. Wyjątkiem są takie okresy życia jak dzieciństwo i wiek starszy.

Tekst w oryginale: "Studying in sustainable communities throughout the world" (112 kB)